Aby zabawa podczas imprezy była na najwyższym poziomie, jej organizatorzy muszą postarać się dogranie trzech, najważniejszych elementów – miejsca, muzyki, poczęstunku i napoi. Jeżeli każdy z wymienionych trzech punktów będzie idealnie dopracowany i dopasowany do rodzaju imprezy i jej gości, całościowy sukces organizacyjny mamy już praktycznie w kieszeni.
Ten post chciałabym poświęcić na opisanie sposobu na jak najlepsze uporanie się z punktem drugim , czyli muzyką.
Bez muzyki nie ma zabawy – to prawda oczywista. Muzykę trzeba jednak umiejętnie dopasować do okazji, aby nie popełnić fatalnego faux pas. Jeżeli organizujemy imprezę firmową dla szefów i prezesów, którzy liczą na nawiązanie korzystnych znajomości podczas spotkania, muzyka nie powinna w większym stopniu zakłócać możliwości swobodnego porozumiewania się, ale także nie może panować na sali kompletna cisza. Muzyka powinna stanowić tło. Tego typu eleganckie spotkanie na wyższym poziomie, najlepiej dopełnić kwartetem smyczkowym. Z pewnością zrobi to wrażenie na gościach, którzy nawet jeżeli nie będą przepadali za muzyką klasyczną, to z pewnością będą udawali zainteresowanie, aby podkreślić swoją inteligenckość.
Jeżeli jednak organizujemy integracyjną imprezę, na której ważne jest aby goście poczuli się swobodniej niż w czasie godzin pracy, gdy siedzą za biurkami, możemy wynająć zespół muzyczny.
Nie mam tu na myśli „znanych” zespołów (chociaż oczywiście – czemu nie?), ale zespoły które nagłaśniają takie imprezy jak wesela. Sprawą bezdyskusyjną jest, że muzyka grana na żywo, jest o wiele lepsza niż ta z odtwarzaczy.
Przed wyborem odpowiedniego zespołu należy odpowiednio zapoznać się z ich ofertą. Wszystkie najbardziej interesujące nas informacje znajdziemy na stronie internetowej zespołu.






